Bezdymna rewolucja: jak nowatorskie wyroby pomagają opornym palaczom

red.Zaktualizowano 

Blisko jedna trzecia palaczy tytoniu do końca życia nie uwolni się od uzależnienia od nikotyny oraz rytuału związanego z paleniem – wynika z badań naukowców i obserwacji specjalistów zajmujących się wsparciem dla uzależnionych. Dzięki postępowi nauki i technologii ludzi ci mogą jednak przestać zatruwać swe otoczenie i zarazem radykalnie ograniczyć zatruwanie samych siebie. Wystarczy, jeśli przestawią się z tradycyjnych papierosów na nowatorskie wyroby tytoniowe, w których tytoń nie jest spalany, lecz podgrzewany.

Badania renomowanych ośrodków z całego świata dowodzą, że podczas podgrzewania tytoniu w owych nowatorskich wyrobach tytoniowych do organizmu użytkownika przedostaje się ponad 90-95 proc. mniej szkodliwych substancji niż w trakcie tradycyjnego palenia papierosów dobrej jakości.

Wiedząc o tym, coraz więcej naukowców, a także lekarzy zajmujących się profilaktyką i terapią chorób związanych z paleniem tytoniu, przekonuje, iż potrzebna jest szersza informacja na temat produktów alternatywnych wobec tradycyjnych papierosów, zawierających zdecydowanie mniej szkodliwych substancji, a więc – wszystko na to wskazuje – radykalnie mniej obciążających zdrowie użytkownika. Zgodnie z zasadą „mniejszego zła” uważają oni, że lepiej będzie, jeśli tzw. niepoprawni palacze – a stanowią oni około 30 proc. wszystkich użytkowników tytoniu – zaczną używać nowatorskich produktów zamiast tych, o których powszechnie wiadomo, że wywołują nowotwory, choroby serca, impotencję itp.

Potrzebna informacja

Aby jednak palący dokonali tego epokowego wyboru, zbliżającego nas do postulowanego przez naukowców i ekologów „świata bez dymu”, ktoś musi im dostarczyć rzetelnej i obiektywnej wiedzy o owych alternatywach wyrobach. Na razie nie wolno tego czynić de facto nikomu, przez co Polska zmierza w kierunku „świata bez dymu” zdecydowanie wolniej niż inne kraje, jak choćby Japonia.

W jednej z wypowiedzi Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii, stwierdziła niedawno na łamach dziennika „Rzeczpospolita”: „(…) jestem przeciwniczką palenia i chciałabym Polski bez papierosa. Jednak zdaję sobie sprawę, że to nierealne. Przemysł tytoniowy jednak się zmienia, produkuje nowoczesne i według badań naukowych mniej szkodliwe wyroby. Jestem za tym, aby mógł o nich informować. A na rewolucji technologicznej powinni skorzystać nasi plantatorzy, tak jak i cała nasza gospodarka”.

W podobnym duchu wypowiadają się eksperci specjaliści z różnych dziedzin medycyny, którzy w trakcie dyskusji zorganizowanej przez redakcję Medexpressu zastanawiali się, jak minimalizować skutki nikotynizmu. Dr Zbigniew Król, wiceminister zdrowia, zauważył na wstępie, że około jednej czwartej dorosłych Polaków nadal pali. Podkreślił, że wyraźny od lat 90. trend spadkowy liczby palaczy zatrzymał się. Dlaczego?

Prof. Piotr Kuna z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Astmy i Alergii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi wyjaśnił, że istnieje znaczny odsetek palaczy, którzy nie są w stanie uwolnić się od uzależnienia.

– 90 proc. moich pacjentów pali tytoń i każdemu z nich na każdej wizycie mówię, by tego nie robili. Może 10 proc. z nich ma silną wolę, by zerwać z nałogiem – ubolewał.

– Farmakoterapia działa u około 25–30 proc. uzależnionych od nikotyny. Niestety, od 10 do 15 proc. tych, którzy rzucili palenie, wraca do nałogu. Psychoterapia przynosi korzyć 1/5 palaczy. Pozostaje spora grupa odmawiających współpracy. Taki pacjent albo nie jest świadomy zagrożeń, albo uważa, że nie ma potrzeby rzucania palenia, bo ma już swoje lata i swoje przeżył. Jest to około 30 proc. palących – wyliczał w trakcie debaty prof. Andrzej Fal, kierownik Kliniki Alergologii, Chorób Płuc i Chorób Wewnętrznych Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie.

Uwolnić bliskich i otoczenie palacza

Co bardzo ważne, owi „oporni palacze” narażają nie tylko siebie, ale i swoich bliskich, którzy przez nich palą biernie. Uczestnicy debaty Medekspressu doszli do wspólnego wniosku, że szansą dla nałogowców i ich otoczenia może być przestawienie się na coraz dostępniejsze, a znacznie mniej szkodliwe, wyroby alternatywne.

– Dla populacji, która w żaden sposób nie odejdzie od nałogu, jest to alternatywa – podkreślił prof. Bolesław Samoliński, kierownik Zakładu Profilaktyki Zagrożeń Środowiskowych i Alergologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Zgodził się z nim dr Filip Szymański, kierownik Pracowni Prewencji Chorób Sercowo-Naczyniowych Katedry i Kliniki Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego: - W przypadku chorych, których nawet przebyty zawał nie zmusił do rzucenia palenia, mniej szkodliwe alternatywy będą z pewnością mniejszym złem. Mówię im, że mają dwie opcje: albo będą dalej palili i mieli kolejny zawał, POChP lub raka płuca, bądź zastosują alternatywę, która też jest zła, ale w mniejszym stopniu.

Podobną strategię zamierza stosować dr Jarosław Pinkas, krajowy konsultant ds. zdrowia publicznego. – Mówienie o tym jest dla mnie dość niezręczne, bo obecnie sprawuję funkcję krajowego konsultanta z zakresu zdrowia publicznego, ale jestem też lekarzem i w związku z tym obowiązuje mnie uczciwość. Musimy więc znaleźć złoty środek. Informować, ale nie stymulować – podkreślił.

Znacznie mniej szkodliwa alternatywa

– Jeżeli nie możemy zmusić pacjenta do odstawienia tytoniu, to powinniśmy stosować tzw. redukcję ryzyka. Papierosy możemy zamienić na produkty, które szkodzą mniej. Wiemy, że poziom sprawdzanych 53 substancji rakotwórczych jest w niektórych przebadanych substytutach niższy o 99,99 proc. Ja się opieram na zaleceniach Amerykańskiej Agencji Leków i Żywności oraz Narodowego Instytutu Zdrowia w Wielkiej Brytanii – mówił prof. Piotr Kuna.

W czasie debaty przypomniano, że już w 2013 r. National Institute for Health and Care Excellence (NICE) wyraźnie zalecił brytyjskim lekarzom wdrożenie tzw. technologii redukcji ryzyka. Polega ona na proponowaniu pacjentom niechcącym za nic zrezygnować z nałogu licencjonowanego produktu, w którym jest mniej substancji s

polecane: Flesz: Ceny owoców i warzyw niezmiennie na bardzo wysokim poziomie.

Wideo

Materiał oryginalny: Bezdymna rewolucja: jak nowatorskie wyroby pomagają opornym palaczom - Małopolskie Nasze Miasto

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3