Strzelanina w Gliwicach na Toszeckiej [ZDJĘCIA]: Policjanci ścigali poszukiwanego bandytę

Sceny rodem z filmów amerykańskich rozegrały się w czwartek po godz. 21 w centrum miasta.

1/9
Rafał Piernikarczyk
Aktualizacja z 10.20, 20 stycznia 2012:

W samochodzie 35-latka z Gliwic znaleziono broń i narkotyki. Mężczyzna jest znany policji, był poszukiwany. Był też już wcześniej karany.

Na początku policjanci próbowali zatrzymać samochód krzycząc: Stój policja!
Kiedy to nie pomogło, padły strzały ostrzegawcze, następnie policjanci strzelili w samochód. Po tym jak to nie pomogło policjanci strzelili do mężczyzny, który chciał przejechać jednego z nich. 35-latek został postrzelony w lewe udo i brzuch.

- O godz. 17 otrzymaliśmy komunikat, że na os. Kopernika było zderzenie samochodów, a sprawca uciekł - mówi kom. Marek Słomski, rzecznik prasowy gliwickiej policji. - Okazuje się, że był to ten sam kierowca BMW.

Śledczy pod nadzorem prokuratora, zebrali materiał dowodowy, który posłuży do postawienia gliwiczaninowi zarzutów. Obecnie trwają czynności mające wyjaśnić wszystkie okoliczności tego zdarzenia.


Informacja z 19 stycznia:

Jak wynika z pierwszych ustaleń, kierowca BMW 5 nie zatrzymał się do kontroli w rejonie ulicy Bł. Czesława i zaczął uciekać przed policją.

Pościg trwał ponad 15 minut, odbywał się m.in. ulicami Chorzowską i Toszecką.

Kierujący bmw w czasie ucieczki staranował dwa samochody osobowe oraz uszkodził autobus komunikacji miejskiej.

- Nie wiedziałem co się dzieje, z każdej strony jechała policja - relacjonuje jeden ze świadków zdarzenia. - Ten w bmw jechał na oślep.
∨ Czytaj dalej

Uderzył w dwa samochody, chciał rozjechać policjanta.

Na wysokości ul. Bernardyńskiej policjanci zmusili kierującego do zatrzymania. Funkcjonariusze wyszli z radiowozu i zmierzali w jego kierunku. Wtedy kierowca ruszył z piskiem opon i próbował potrącić jednego z funkcjonariuszy. Wówczas policjanci oddali strzały z broni palnej - relacjonuje gliwicka policja.

- Słyszałem, że mężczyzna wyszedł z samochodu i chciał strzelać do policjantów - opowiada pan Kazimierz, przechodzień. - I oni wtedy go postrzelili.

Rannemu 35-latkowi udzielono pierwszej pomocy, po czym został przewieziony do szpitala. Nikt z osób postronnych nie został ranny.

Ze wstępnych informacji wynika, że uciekinier jest osobą poszukiwaną przez wymiar sprawiedliwości. Na miejscu jest ekipa śledcza i prokurator, trwają czynności wyjaśniające okoliczności tego zdarzenia.

W samochodzie poszukiwanego znaleziono broń palną.

JUT JUT
źródło: Naszemiasto.pl

Komentarze (4)

avatar
avatar
GRuby (gość)

i dobrze jest wiecej takich i bedzie !!!!!!!!!!! przez to co sie dzieje u nas w kraju paliwo jedzenie wszystko idzie w gore a ludzie zarabiaja marne grosze !!!! on ma dzieci chore na raka !!!!!!!!! nikt nie udzieli za darmo operacji !!!!!!!!!

avatar
Kaczor (gość)

A czy aby postrzelona "ofiara" policji była ubezpieczona i posiadała niezbędne i wymagane przez ustawę o świadczeniach medycznych dokumenty, aby być przyjęta do szpitala?

avatar
... (gość)

w gliwicach dziala jakas nowa specjalna grupa policjantow w zeszlym tygodniu bylem swiaqdkiem jak gonili zlodzieja ze srebrnego golfa - i co najlepsze tez go o dziwo dorwali..... w koncu zajeli sie tym czym powinni od dawna a nie jak wczesniej spisywaniem malolatow

Wybierz kategorię