Poezja nie ma granic i nie zna barier. Finał V Międzynarodowego Konkursu Poetyckiego pt. „Rozwijamy Skrzydła” osób niepełnosprawnych i seniorów potwierdził to. Zgłosiło się 34 uczestników w wieku od 19 do 86 lat. Najliczniejszą grupą byli mieszkańców, kolejny raz gościć będą poeci ze Lwowa. Jury, któremu przewodził Dariusz Jezierski, dziennikarz, reżyser i założyciel Teatru Nowej Sztuki w Gliwicach, oceniało 56 wierszy.

Konkurs powstał z inicjatywy Adama Kasperka, terapeuty zajęciowego, pedagoga specjalnego.

- Wiele lat organizowałem różne artystyczne imprezy m.in. w ramach działań Nieprzetartego Szlaku - międzynarodowego ruchu arteterapeutycznego. Były spotkania teatralne, spotkania z piosenką, a nawet konkursy plastyczne i fotograficzne, brakowało tylko jednego - poezji. Zauważyłem, że wiele osób pisze wiersze, ale upycha je w swoich szufladach. To był impuls do działania - mówi Adam Kasperek, założyciel gliwickiego Stowarzyszenia Integracyjny Klub Animatorów „Skrzydła”, które powołało do życia konkurs. Pierwszy odbył się wiosną 2012 r. Odzew był zaskakujący, podobnie jak jakość nadesłanych wierszy. Skupieni wokół Adama Kasperka wolontariusze, a warto dodać, że był i 2 latek z rodzicami, bezdomny, osoby niepełnosprawne, rozpowszechnili ideę i konkurs nabrał rozpędu. Nawet fundacja Anny Dymnej podsyła Krakusów. Co rok konkursowi towarzyszy inny temat. Tematem tegorocznego były granice, co jest idealną metaforą idei działań Stowarzyszenia IKAS. Tak też granice paradoksalnie stały się mostem, na którym może się spotkać każdy z każdym.

W tegoroczną edycję włączyła się również 15 osobowa grupa słuchaczy Adama Kasperka na kierunku terapeuta zajęciowy w Studium Medycznym TEB Edukacja w Katowicach. Do przyszłych terapeutów należał dopięcie imprezy na ostatni guzik, oprawa kulinarna, artystyczna, fotograficzna, muzyczna oraz zapewnienie bezpieczeństwa oraz dobrego humoru wszystkim gościom. Zwycięzcami V Międzynarodowego Konkursu Poetyckiego „Rozwijamy Skrzydła” zostali Katarzyna Małek (I), Józef Skiba (II) oraz Beata Jamróz i Jerzy Sikorski ex-equo III. Każdy z 34 uczestników, w wieku od 19 do 86 lat, miał możliwość przedstawienia swojego utworu, choć czasem czytali opiekunowie. Wiersze były różnorodne, wzruszające, czasem pełne siły i ciekawości świata. Nie zawiodła ekipa z Ukrainy, która wiele kilometrów pokonywała granice możliwości uczestników przykutych do wózków inwalidzkich. Adam Kasperek wspominał statuetki z trzech kolejnych konkursów, wspólnie z ich opiekunką Anastasiją Simaka. - Były to skrzydła, kwiaty, zdobienia umieszczone na kostkach brukowych. Przewoziliśmy wiele kilogramów nagród pociągiem, budząc spore zdziwienie - mówiła Anastasija. Tym razem wszyscy otrzymali lekkie statuetki słupków granicznych, a po raz pierwszy wydano profesjonalny tomik ze wszystkimi zgłoszonymi wierszami.

Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!