(© fot. Materiały prasowe.)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Już 30 czerwca nakładem wydawnictw Runa oraz Bellona ukaże się najnowsza powieść Jakuba Ćwieka „Krzyż Południa. Rozdroża”. Tym razem autor po udanych eksperymentach z mitologią, horrorem oraz powieścią szpiegowską skupił się na realiach wojny secesyjnej i stworzył wersję alternatywną historii Ameryki Północnej. Dodał do niej znaczący pierwiastek fantastyki, tworząc historię, w której siły zbrojne Konfederatów dziesiątkują oddziały Unii. 


Pierwszy pomysł na Jeremiaha Crossa znacząco różnił się od finalnej wersji. Bohaterem miał być młodzian wracający z wojny do domu w Nowym Orleanie. „Delikatny, miły chłopak, syn zarządcy plantacji, trochę opóźniony, oszpecony blizną na pół twarzy; jedyną pamiątką, jaką udało mu się zachować przez całą wojnę, jest maleńki medalik z obrazkiem ukochanej dziewczyny, córki właściciela ziemskiego. Gdzieś uciekło mu parę ładnych lat powojennych, więc teraz odkrywa nową rzeczywistość — świat zdominowany przez technologię parową i nową religię, opartą na voo-doo. – pisze Jakub Ćwiek na stronie „Fantazmaty”, blogu Agencji Wydawniczej RUNA.

Potem koncepcja mocno ewoluowała. Zmienił się przede wszystkim bohater książki. Miejsce delikatnego chłopca zajął prawdziwy twardziel. A co za tym idzie, na pierwszy plan wysunęła się akcja. Ale elementy wymyślonej wówczas rzeczywistości pozostały – technologia parowa i mroczna religia.

Czy powieść będzie miała jakieś punkty wspólne z innym popularnym wśród Czytelników cyklem o Kłamcy autorstwa Jakuba Ćwieka? Na to pytanie również odpowiada sam autor. Na swojej oficjalnej stronie internetowej napisał:
„(…) Mimo oczywistych różnic, są między cyklami bardzo wyraźne podobieństwa. Przede wszystkim główni bohaterowie wyglądają podobnie – to konsekwentnie realizowany pomysł (…). Kolejnym podobieństwem jest obecność dawnych Bogów. Co prawda w cyklu o Krzyżu nie są oni aż tak licznie reprezentowani jak w Kłamcy, ale jest tu na przykład baron Samedi, przykłady opętań, w dalszych pojawią się też inni przedstawiciele istot nadprzyrodzonych. Myślę, że ta sfera nie powinna nikogo rozczarować.

Humor to trzy. Jest podobny, bo mój. Krzyż Południa nie jest co prawda aż tak nastawiony na śmiech jak Loki, Cross zdecydowanie woli milczeć, ale nadal, myślę, będzie się można uśmiechnąć przy ciętych odzywkach, albo podczas lektury opowiastek i plotek na temat Crossa (…). Przede wszystkim jednak jest to książka, w której od samego niemal początku liczy się akcja, akcja i jeszcze raz akcja. Nieważne czy wydarzenia mówią akurat o Samedim na Południu, Crossie pod Gettysburgiem czy nieco dziwnym Lincolnie w Waszyngtonie, kolejnym stronom przyświeca cel – niech się dzieje!”.

Czy tym razem fantastyczny, popkulturowy mix okaże się atrakcyjny dla Czytelników i równie filmowy jak poprzednie dokonania pisarza? Przekonamy się już wkrótce!

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!