Małgorzata Mandryk nie żyje. Zmarła słynna instruktorka jazdy z Gliwic. Jej pogrzeb w sobotę

Nie żyje znana gliwicka instruktorka i założycielka "Babskiej szkoły jazdy". Pogrzeb odbędzie się w sobotę.

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij
Odeszła nagle, zgasła w miniony poniedziałek. Szok i niedowierzanie - mówią jej przyjaciele. To ona założyła słynną "Babską Szkołę Jazdy".

Była doskonałym instruktorem nie tylko z powodu znakomitego kunsztu jazdy. Potrafiła nauczyć jeździć każdego, bo kochała ludzi. Jej pewność za kółkiem i technikę jazdy chwalił sam Krzysztof Hołowczyc. Nic dziwnego, że upomniała się o nią telewizja, a kamera natychmiast ją pokochała.

Podobnie jak telewidzowie popularnego programu "Nauka jazdy", który emitował TVN i w którym występowała wraz z kabareciarzem Grzegorzem Stasiakiem. Także maszyny pani Małgosia traktowała z życzliwością. Żartowała, że silniki chodzą w rytmie ludzkiego serca.

My, dziennikarze, darzyliśmy ją wielką sympatią. I taką właśnie - wiecznie uśmiechniętą, zawsze gotową dzielić się swoją wiedzą - zapamiętamy. Kiedy o niej myślę, widzę ją roześmianą, za kierownicą samochodu, ochlapanej błotem terenówki tuż po off-roadowej wyprawie, które uwielbiała.

I przyjdziemy, choć wciąż trudno wierzyć, że Pani już nie ma, pożegnać się w sobotę, 26 listopada o godz. 12. na gliwickim Cmentarzu Centralnym.

∨ Czytaj dalej

Komentarze (16)

avatar
avatar
K. (gość)

Dopiero dziś się dowiedziałam, że ta wesoła Pani Instruktor nie żyje. Była świetna w tym serialu, a pewnie jeszcze lepsza w prawdziwej nauce jazdy. Wieczne odpoczywanie racz jej dać Panie... Pewnie teraz śmiga po Niebiańskich autostradach i patrzy na nas tu na ziemi, jak uczymy i jak się uczymy.

avatar
mała (gość)

nie wiedziałam, ze nie żyje.. fajna była z niej babka.. lubiła żartować i w ogóle.. kiedyś nałogowo oglądałam "naukę jazdy" w tvn.. super program:) a dobrzy ludzie niestety odchodzą za szybko (tak jak moja mama:( )

avatar
Artur Olszewski (gość)

Czy doceniamy na co dzień swoich instruktorów - oczywiście tych frontem do Kursanta i poświęcających mu często swe życie osobiste ? Czy warto być dobrym jak nasza "Koleżanka po fachu" - czy byle jakim - jakich pseudo instruktorów nam przybyło kosztem tych normalnych i uczciwych, wypalających się przez nieuczciwą konkurencję... Czy kogoś z Was Drodzy Kursanci to interesuje ? Mam nadzieję ,że tak...

avatar
... (gość)

"Nie pójdę do piachu, gdy ktoś mi powie: czas umierać brachu. Nie dam się uśpić śmierci słowom, pójdę do grobu z podniesioną głową" — Robert Allen Zimmerman. Myślę że właśnie tak szła Małgosia z podniesioną głową. Dlaczego tacy ludzie tak szybko odchodzą?

avatar
Alma i Piotr Kołeczko (gość)

Jeszcze miałam Tobie tyle do powiedzenia.Odeszłaś tak szyko. Spoczywaj w Pokoju.Bedę się za Ciebie modlić.Uczyłaś nie tylko zdrowych ludzi ale i pomagałaś zrobić prawo jazdy osobom niepełnosprawnym. Przekazałaś im zdolność radzenia sobie ze swoją ułomnością, aby cieszyć się wolnością jaką daje jazda samoch. Dziękuję Ci Małgosiu za to. Kochamy Cię i nigdy nie zapomnimy.

avatar
Tom1983GL (gość)

...bo każdy odchodzi kiedyś. Na to nie ma reguły. Dziwić się można, że zazwyczaj szybciej odchodzą Ci dobrzy, serdeczni ludzie, a bandyci i łobuzy chodzą długo po tym świecie...tak to już jest...Super Babeczka była z Pani Małgosi !

Wybierz kategorię