Piłkarze reprezentacji Polski przed dzisiejszym meczem z Hiszpanią w Murcji jak jeden mąż powtarzają: "Na pewno nie pękniemy". Mówi to też trener Franciszek Smuda, ale zaraz potem dodaje, że wyniki dwa lata przed Euro 2012 nie mają dla niego większego znaczenia. Asekuracja?

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Pękać na pewno jest przed kim. Naprzeciw nas staną mistrzowie Europy, którzy dzień po meczu z Polską wyjadą podbijać mundial w RPA. Ich trener Vicente del Bosque ma wystawić najsilniejszy skład, dokładnie taki, jaki wybiegnie za kilka dni w pierwszym meczu mistrzostw świata przeciwko Szwajcarii. Nawet jeśli w ostatniej chwili nie zmieni zdania, to na pewno nie będzie przemęczać największych gwiazdorów. Wszyscy szkoleniowcy mają bowiem w głowach ostatnie doniesienia z obozów różnych reprezentacji o kontuzjach czołowych graczy i ich absencji w mundialu.

Hiszpanie kilka dni przed rozpoczęciem turnieju w RPA są faworytami bukmacherów do mistrzostwa świata. Bukmacherów, którzy akurat Polsce w jutrzejszym meczu nie dają najmniejszych szans. Za każdą złotówkę postawioną na biało-czerwonych można wygrać 12. Zwycięstwo Hiszpanów warte jest tylko 25 groszy.

Smuda zapowiada, że choć rywal jest najsilniejszy, z jakim jego reprezentacja dotychczas grała, nie zmieni ustawienia, które od pewnego czasu testuje. Zagramy, przynajmniej w teorii, ofensywnie, z trzema napastnikami. Franz czarno na białym przekona się, ile warta jest ta taktyka. Selekcjoner tłumaczy naszym piłkarzom do znudzenia, że we współczesnym futbolu nie ma czasu na holowania piłki, tylko musi być "pach, pach, pach". Tyle że Hiszpanie potrafią to od nas dużo lepiej, bo mają w składzie takich piłkarzy jak: Xavi, Iniesta, Fabregas, Villa czy Torres.

Przez ostatnie dni można było odnieść wrażenie, że nasi zawodnicy leniwie spędzają czas w hiszpańskim raju. W Campaomor, gdzie się zatrzymali w luksusowym pięciogwiazdkowym hotelu, temperatura przekracza 30 stopni Celsjusza, a na niebie nie widać nawet małej chmury. Kadrowicze Smudy korzystali z dobrodziejstw przyrody. Były i kąpiele słoneczne, i spacery brzegiem morza. Ale gdy zaczynał się trening, Franz słowo "plaża" kazał wymazać ze słowników. Gestykulował, podskakiwał, wrzeszczał, jak do tego przyzwyczaił, i nie przejmował się nawet tym, że na początku pobytu w Hiszpanii skręcił nogę (pośliznął się na schodku). Rugał naszych piłkarzy i grał na ich ambicji: "Jak tak będziecie się gramolić, to Iniesta wkręci was w ziemię" - to tylko jedna z uwag Smudy pod adresem obrońców.

Wielu zastrzeżeń szkoleniowiec nie miał do Adriana Mierzejewskiego. Pomocnik Polonii Warszawa przyjeżdżał na zgrupowanie z marzeniem, by zagrać choć minutę w którymś z trzech towarzyskich spotkań. Nagle stał się podstawowym piłkarzem kadry. Wystąpi też dziś, zapewne od pierwszej minuty.

- Mecz z Hiszpanią to wielkie przeżycie. Słyszałem, że ktoś porównywał mnie do Iniesty. Mogę się tylko uśmiechnąć, ale całkiem poważnie mówiąc, to Iniestę raz już ograłem, w reprezentacji młodzieżowej. Nie miałbym nic przeciwko, by stało się tak po raz drugi - mówi "Mierzej". - Doskonale znam taktykę Hiszpanów. Trener Polonii Warszawa Jose Mari Bakero często opowiadał nam o systemie, w jakim gra Barcelona - dodaje pomocnik Czarnych Koszul, który po sobotnim meczu z Serbią narzekał na drobny uraz mięśniowy, ale okazało się, że to nic groźnego.

Na pewno od pierwszej minuty w naszej bramce wystąpi Tomasz Kuszczak. Smuda nie robił z tego tajemnicy i ujawnił tę informację już kilkanaście dni temu.

- Cieszę się, że zagram w takim meczu, bo lubię grać pod presją - stwierdził bramkarz Manchesteru United, który na początku zgrupowania nie ćwiczył wraz z kolegami. Narzekał na ból łokcia, z którym miał problemy jeszcze w końcówce sezonu Premiership. Nie ma jednak przeszkód, by dziś wystąpił.

Zdrowi są też Michał Żewłakow, Rafał Murawski i Dawid Nowak. Ćwiczyli ostatnio indywidualnie, jednak lekarze postawili ich na nogi. Dużo gorzej wygląda sprawa Łukasza Piszczka. Uraz pachwiny okazał się na tyle groźny, że nie ma mowy o treningach i grze. Na prawej obronie Piszczka zastąpi Grzegorz Wojtkowiak. Franz wciąż zastanawia się nad obsadą lewej obrony. Niby pewnym kandydatem jest Dariusz Dudka, ale w meczach z Finlandią i Serbią wyraźnie nie nadążał za rywalami. A Hiszpanie będą jeszcze szybsi.

Transmisja z dzisiejszego spotkania w Murcji w TVP 1. Początek o godz. 22.

Przypuszczalny skład

Polski: Kuszczak - Wojtkowiak, Sadlok, Żewłakow, Dudka - Mierzejewski, Murawski, Peszko - Błaszczykowski, Nowak, Lewandowski.

Hiszpania: Casillas - Ramos, Puyol, Pique, Capdevila - Silva, Xabi Alonso, Busquets, Xavi, Iniesta - Villa.

Czytaj także

    Komentarze (2)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!