Protesty na autostradzie A4 nie przyniosły efektów Protesty na autostradzie A4 nie przyniosły efektów

Protesty na autostradzie A4 nie przyniosły efektów. (© fot. Lucyna Nenow.)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Damy Wam popalić gumę! - grożą śląscy i małopolscy motocykliści, zapowiadając piątkowy protest w Warszawie. Adresatem tej deklaracji są urzędnicy resortu infrastruktury, parlamentarzyści oraz szefostwo Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Wyprawa do stolicy to kolejny etap batalii o wprowadzenie osobnej stawki opłat za przejazd autostradami dla posiadaczy jednośladów (obecnie płacą tyle co kierowcy samochodów). Jesienią ubiegłego roku motocykliści kilka razy protestowali w tej sprawie na autostradzie A4, m.in. płacąc bilonem za przejazd. Pod wpływem tych pikiet resort infrastruktury podjął rozmowy z koncesjonariuszem trasy spółką Stalexport Autostrada Małopolska, ale jak do tej pory niewiele z tego wynikło.

- Prezes Stalexportu jest gotowy do ustępstw, ale bez decyzji resortu infrastruktury nie przeskoczymy tej sprawy. Tymczasem ministerstwo proponuje, by koncesjonariusz obniżył opłaty, bez jakichkolwiek gwarancji wstecznego wprowadzenia osobnej kategoryzacji dla motocykli. Przy obecnym kształcie koncesji to nierealne. Obie strony muszą się dogadać, a póki co minister infrastruktury nie chce nawet się z nami spotkać - mówi Szczęsny Filipiak, jeden z organizatorów protestu motocyklistów. Jak szacuje, wprowadzenie osobnych stawek dla kierowców jednośladów pozbawiłoby Skarb Państwa około 200 tysięcy złotych rocznie. - Śmieszna kwota w porównaniu z innymi wydatkami państwa - komentuje.

Początek piątkowej akcji zaplanowano na godzinę 13. Motocykliści spotkają się wówczas przed Ministerstwem Infrastruktury (ul. Chałubińskiego 4). Na miejscu uczestnicy pikiety przekażą szefowi resortu swoją petycję, a następnie przejadą w okolice Sejmu.

- Zamierzamy tam złożyć 560 listów z prośbą o poparcie naszych postulatów. Chodzi o to, by już żaden z parlamentarzystów nie mógł powiedzieć, że nie zna sprawy - wyjaśnia Szczęsny Filipiak.

Czytaj także

    Komentarze (5)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    gość (gość)

    najwięcej krytykują motocyklistów ciecie którzy nie wsiedli by na taką maszynę.

    niet (gość)

    -->Starscream za tę benzynę tak drogą, to powiNniśmy jechać i ochrzanić, ale wiesz kogo? Tych politykÓów nawiedzonych z wiadomej partyji, co to wywijała szabelką przed nosem tego, który mógłby - jak Niemcom - sprzedawać nam ją o wiele taniej, ale nie - bo HISTORIA I PAMIĘĆ !! Niestety nie mamy polityka z wyobrażnią Schredera. i dlatego będziemy bulić ponad 5 zł za litr. Nar ód tez tak chciał i chce nadal, jak widać po preferencjach wyborczych.

    ani ani (gość)

    Motocykliści to najbezczelniejsi użytkownicy dróg: wymijają, jak chcą, nie zważają na ograniczenia prędkości i jeszcze domagają się od kierowców, aby na te ich pirackie wyczyny mieć wzgląd, czyli uważać. Nie wiem, czy za tę bezczelność i piractwo - gdziekolwiek - dałbym im jakiś prezent, jakiego się spodziewają

    Starscream (gość)

    Jak ich nie lubie to tak bym z nimi pojechał gdybym miał motor. Potrafią się chłopy zjednoczyć!!!
    A my samochodziarze dalej przyjmujemy ciosy w ryj w postaci paliwa po 5zł. Wyjechać na ulice zablokować cały kraj namówić też TIR-owców. I zobaczycie że paliwo mamy po 3,00