NFZ w Gliwicach zmienia siedzibę. Przenosi się na ul. Robotniczą 2

NFZ w Gliwicach od października w nowej siedzibie. Pacjenci psioczą na oddaloną od centrum lokalizację. Dlaczego NFZ się przeprowadza na Robotniczą 2

NFZ w Gliwicach
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

NFZ w Gliwicach tu będzie miał nową siedzibę. Tuż obok bramy GZUT.

Przeprowadzka na ul. Robotniczą 2 jest pewna. Dokładnego terminu jeszcze nie mamy, ale to początek października - powiedział nam Marek Kopczacki, rzecznik oddziału NFZ w Katowicach. Jak podkreślił, pacjenci będą w nowej siedzibie przyjmowani w znacznie lepszych warunkach niż dotąd, w pomieszczeniach w pełni dostosowanych do potrzeb niepełnosprawnych. Teraz pacjenci będą jeździć do budynku GZUT, na ul. Robotniczą, tuż obok głównej bramy zakładu.
- W budynku przy ul. Robotniczej 2 trwa remont. Nie będzie tu pokoi, ale sala ze stanowiskami, przy których pacjenci będą mogli załatwiać swoje sprawy - wyjaśnia rzecznik. - Będą również toalety dostosowane do potrzeb niepełnosprawnych, a także specjalny parking dla nich, do którego będzie się można dostać od tyłu budynku i łatwo dostać do pomieszczeń. Miejsc parkingowych zresztą w sąsiedztwie nowej lokalizacji nie zabraknie.
Trudno się jednak dziwić, że zmiana lokalizacji niepokoi mieszkańców, bo dojazd na ulicę Górnych Wałów był łatwiejszy. Faktem jest, że brakowało miejsc parkingowych.
Jaki jest powód wyprowadzki NFZ? Miasto wypowiedziało NFZ umowę najmu pomieszczeń w budynku przy ul. Górnych Wałów.

Dotychczasowa siedziba gliwickiego oddziału NFZ mieści się bowiem w kamienicy, którą fundusz dzielił z Ośrodkiem Pomocy Społecznej. Miasto jednak zapowiedziało remont proszącego się już o to od lat budynku, a także - wraz z nowymi zadaniami nakładanymi na opiekę społeczną - poszerzenie siedziby tej instytucji.
∨ Czytaj dalej

Potrzebowało więc dla OPS pomieszczeń, które dotąd zajmował NFZ.

Jak podaje Kopczacki, za lokal w centrum miasta, który liczył ponad 36o mkw powierzchni, NFZ płacił 2744 zł za miesiąc.

- To były preferencyjne warunki, bo przecież chodziło o instytucję użyteczności publicznej - mówi Marek Jarzębowski.
- Przy ul. Robotniczej czynsz będzie niższy i wyniesie 2600 zł za miesiąc - wyjaśnia z kolei Kopaczacki.

Fakt planowanego remontu budynku przy ulicy Górnych Wałów był znany już pod półtora roku temu. Mniej więcej tyle także trwało poszukiwanie nowej siedziby gliwickiego oddziału NFZ. W maju 2012 roku NFZ otrzymał bowiem wypowiedzenie najmu.
- Proponowaliśmy NFZ różne lokalizacje, także przy tej samej ulicy, przy której dotąd działa, jednakże żadna nie zyskała akceptacji funduszu - mówi Marek Jarzębowski. (Jak się dowiedzieliśmy, miasto proponowało funduszowi m.in. budynek po byłym pogotowiu ratunkowym przy ul. Zygmunta Starego). Lokali o innym standardzie państwowej instytucji - na preferencyjnych zasadach - miasto nie miało do zaoferowania.
Rzecznik NFZ potwierdza, że miasto zaproponowało kilka lokali. Wskazuje, że były w złym stanie technicznym, który wymagałby remontów i dużych nakładów. Były też weryfikowane pod kątem dogodnego dojazdu i miejsc parkingowych. Ostatecznie NFZ rozpoczął poszukiwania na własną rękę, dawał ogłoszenia w prasie, itp. Łącznie zweryfikował około 50 propozycji. Najlepsza okazała się ta z GZUT.

Rzecznik nie zgadza się ze stwierdzeniem, że nowa siedziba przeniesiona została na peryferia miasta i jest do niej kiepski dojazd. Jak mówi Kopczacki, nowa siedziba gliwickiej delegatury jest blisko Politechniki Śląskiej i będą tu mieli blisko studenci. - Niedaleko znajduje się przystanek autobusowy (kilka linii autobusowych ). Jest tu dobry dojazd samochodem. Trasa średnicowa będzie przebiegać nieopodal naszej placówki, w pobliżu planowany jest zjazd, co w znacznym stopniu ułatwi dojazd do siedziby NFZ w Gliwicach - podkreśla Marek Kopczacki.


Jakie są Wasze opinie o przenosinach NFZ na ul. Robotniczą?
Akceptujecie ten pomysł jako dobry, czy wolelibyście inną lokalizację?

Komentarze (8)

avatar
avatar
Ania (gość)

To miejsce to jakiś koszmar. Byłam tam dzisiaj rano wyrobić kartę dla synka. Spędziłam 70 minut w kolejce z 6 tygodniowym dzieckiem na rękach i 3latkiem trzymanym za rękę. Na stojąco. Bo krzeseł jest o połowę za mało. Do tego w okropnym upale, bo na ogrzewaniu nie oszczędzają. Dzieci płakały że ciepło itd. ale nikt nie obsłużył mnie bez kolejki. A panie zza biurka tylko zerkały że dzieci mi hałasują. Masakra. Po czym jak doczekałam się swojej kolejki załatwianie zajęło mi całe 2 minuty!!! I nie można było bez kolejki? A jak ja wyszłam to czekała tam nadal młoda dziewczyna w ciąży z ogromnym brzuchem. Oczywiście na stojąco. Bo krzesła dla niej brakło. Brawo!!! Mam nadzieję że już nigdy nie będę musiała tam jechać!!!

avatar
spaniard (gość)

Dzisiaj byłem w Funduszu, bo wejściu okazało się, że widok przypominał piekło Dantego. Kłębiąca się setka ściśniętych ludzi w małej poczekalni i sali obsługi, nikt nie wie kto jest ostatni. Prosta sprawa zajęła by mi pewnie wiele godzin czekania w ścisku i stresie. SKANDAL!!!

avatar
Kaktus (gość)

Dzisiaj byłem świadkiem przerażającej sytuacji.
Pani za biurkiem, w trakcie obsługi petenta, odebrała telefon (służbowy). Rozmowa była najwyraźniej z inną panią w innym oddziale, o nowych biurkach, jak się siedzi za ladą, że u nich jest dobrze ale trochę ciaśniej...
Po kilku głośnych chrząknięciach Pani zakończyła rozmowę słowami "muszę kończyć, bo Pani się tu niecierpliwi..."

coś mi się wydaje, że się rozleniwiło stadko...

avatar
Anna (gość)

nic dodać nic ująć,.. ktoś dobrze obmyślił.. Gratki!!..
Dla mnie to Skandal!.. Współczuje ludziom starszym i schorowanym

avatar
zagłębiok (gość)

"Potrzebowało (miasto) więc dla OPS pomieszczeń, które dotąd zajmował NFZ." Czytajmy ze zrozumieniem?

avatar
to ja (gość)

brawo, czynsz będzie niższy!!!!!! o całe 144 PLN. gratulujemy ogromnych oszczędności w skali................TYSIĄCLECIA. I wszystkie Instytucje Użyteczności Publicznej radzimy wyprowadzić jak najdalej od Centrum Miasta, wtedy ludzie nie będą zawracać pracownikom .....głowy.

Wybierz kategorię