Edmund Wnuk-Lipiński Edmund Wnuk-Lipiński

(© Robert Kwiatek, Polskapresse)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Prof. Edmund Wnuk-Lipiński zmarł 4 stycznia. Miał 71 lat. Był autorem wielu książek o tematyce socjologicznej, a także pozycji z gatunku fantastyki naukowej.

Prof. Edmund Wnuk-Lipiński był twórcą Polskiej Akademii Nauk. W 2011 roku prezydent Komorowski odznaczył go Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

Był cenionym socjologiem i autorem takich książek, jak "Socjologia życia publicznego" i "Granice wolności. Pamiętnik polskiej transformacji". Pamiętamy go także z napisanej jeszcze w okresie PRL-u trylogii o Apostezjonie (to już fantastyka naukowa), składającej się z: "Wiru pamięci", "Rozpadu połowicznego" i "Mordu założycielskiego".

22 stycznia nakładem wydawnictw Prószyński i S-ka ukaże się jego autobiografia, zatytułowana "Światy równoległe. Autobiografia subiektywna w sensie ścisłym".

Książki

Komentarze (5)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Anna Balicka (gość)

jestem dumna, że miałam zaszczyt mieć seminarium z Profesorem Edmundem Wnuk - Lipińskim. Nigdy nie zapomnę finezji komunikacyjnej oraz niezwyczajnej(NADZWYCZAJNEJ!!!) delikatności w obchodzeniu się z tymi, co "wkurzają systemowo, programowo i codziennie", z tego tylko powodu, że mają taką właśnie irytującą wszystkich i wszystko - strukturę osobowości. Profesor stał się moim Mistrzem po pierwszej minucie spotkania na seminarium. Temu Człowiekowi uwierzyłam natychmiast, bo za tym, co mówił, stała wiedza. Był wiarygodny. Był też prawdziwie obecny na seminariach: kiedy zaczynało być "nad - dyskursywnie" - przerywał i prosił, żeby "przełożyć" język dyskusji na język zrozumiały dla reszty. Troszczył się o nas - seminarzystów - żebyśmy nie poczuli się "mali" wobec ogromu Jego wiedzy. Był skromnym Człowiekiem, o co niełatwo, będąc tak wielkiej miary naukowcem. Jeśli ktoś jeszcze ma ochotę dodać niepochlebną opinię o Profesorze, to albo jest niespełna rozumu, albo nigdy Go nie poznał. Ja - szczycę się tym, że miałam okazję uczestniczyć w Jego seminariach.

bezpartyjny (gość)

Dobrze że pozdychają ci dupasy z PO jeszcze pozostało paru takich żab jak Niesiołowski ? Bartoszewski ? I ten Nałęcz to tez gnida jakich mało obleciał wszystkie partie od lewicy do prawicy a teraz liże cztery litery komorowi .

Antyleming (gość)

Przecież to żaden opozycjonista tylko komuch z PZPR. W Magdalenkowej "Targowicy" siedział po stronie rządowej. Po 1989 roku najpierw służył Unii Wolności a ostatnio Platformie Obywatelskiej. Był pieskiem wiernie służącym Tuskowi i całej POlszewii! Oby się smażył w piekle!

stefanW. (gość)

No, i tyle z opozycji. Padają jak muchy, Wende, Romaszewski, Jurczyk, Lipiński i reszta tropicieli komuchów też skona! Albowiem kto mieczem wojuje...