Wczesnym rankiem we wtorek zamiast tramwajów wyruszą na gliwickie ulice autobusy Wczesnym rankiem we wtorek zamiast tramwajów wyruszą na gliwickie ulice autobusy

Wczesnym rankiem we wtorek zamiast tramwajów wyruszą na gliwickie ulice autobusy. (© Fot. Mikołaj Suchan)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Mieszkańcy, bez względu na emocje, czekają na ten pojazd. Zmieści się, nie zmieści, stanie w korku, no i jak się minie z drugim na Dolnych Wałów? Mieszkańcom Gliwic nie dano szansy się przyzwyczaić, albo przynajmniej - zaznajomić z nowym środkiem transportu wprowadzanym w mieście po wielkich waśniach - zamiast tramwaju. Postulowały o to władze miejskie, szczególnie że autobusy wyjadą w dzień rozpoczęcia roku szkolnego, kiedy to będzie tłok i największe natężenie ruchu.

Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej, które wygrało przetarg i przez cztery miesiące (do kolejnego, dużego przetargu na różne linie) będzie obsługiwało tę trasę, nie może wyjechać wcześniej w trasę, chociaż jest do wtorkowej inauguracji przygotowane.

- A przecież to jest rewolucja. I to dla wszystkich, czy ktoś tramwaj lubi, czy też nie i czekał na ten autobus! Tak nie można - denerwowała się nasza Czytelniczka, pani Henryka. Wtórowało jej wielu innych Czytelników, od których odebraliśmy telefony.

Przejchać się trasą, którą powiedzie A4, mieli dotąd szansę tylko zainteresowani sprawą dziennikarze. Natomiast mieszkańcy mogli wyłącznie na żółtego solarisa z napisem A4 na wyświetlaczu popatrzeć. Gliwickiemu Przedsiębiorstu Komunikacji Miejskiej ludzi na pokład do 1 września wpuścić po prostu nie wolno. - Dlaczego taka nagła wymiana, żadnego okresu przejściowego? - pytaliśmy, zainspirowani przez Czytelników, gliwickie władze.

Jak się dowiedzieliśmy, to Tramwaje Śląskie S.A. nie zgodziły się, by stało się np. kilka dni wcześniej, choćby w weekend przed rozpoczęciem roku szkolnego. Tak proponowały zarówno władze Gliwic, jak i KZK GOP, czyli organizator transportu. Tramwaje jednak tłumaczyły się interesem - ekonomicznym.

Jaki jest więc scenariusz komunikacyjnej zmiany? We wtorek w nocy zjadą z gliwickich ulic tramwaje, a już wczesnym rankiem, przed godziną 4.30, pojawią się na ulicach autobusy A4.

Mimo tego niewątpliwego utrudnienia także dla przewoźnika, Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej, które będzie obsługiwało linię, deklaruje pełną gotowość. Prezes gliwickiego przedsiębiorstwa, Henryk Szary, nie potwierdza informacji, które do nas dotarły, jakoby miał problemy z obsadą kierowców, która miałaby prowadzić pojazdy na tej właśnie linii. - Za kierownicą siądą doświadczeni kierowcy - mówi Szary. - Każdy, kto prowadzi solarisa, obojętnie na jakiej trasie, musi mieć co najmniej kilkuletni staż w firmie.

Przypomina, że pasażerowie muszą pamiętać, że pojadą autobusem, a więc będą wsiadać przednimi drzwiami. Trzeba okazać bilet miesięczny, legitymację emeryta, która uprawnia do podróżowania powyżej 70 roku życia za darmo, a pozostali - oczywiście na wejściu muszą kasować bilety. To nic zaskakującego - za przejazd się płaci.

- Oczywiście, gdyby było wielkie natężenie i napływ pasażerów, kierowcy są zobligowani otworzyć wszystkie drzwi - podkreśla Szary.

Pojadą praktycznie jak tramwaje. Zbliżoną trasą i z rozkładem co 10 minut. W rejonie pętli w Gliwicach - nie pojadą na razie (jak zaplanowano docelowo) ulicą Dolnej Wsi, bo jest tam remont kanalizacji.

Powiozą pasażerów ulicą Słowackiego i nią także wrócą.

Wiadomo także, że od 1 września jednokierunkowa dotąd ul. Dolnych Wałów będzie dwukierunkowa, jednak wyłącznie dla autobusów.


Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

Więcej na temat: