Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Sympatycy talentu Marka Krajewskiego doczekali się kolejnej powieści kryminalnej. Będą usatysfakcjonowani! Tym bardziej, że „Erynie” otwierają nowy cykl – tym razem lwowski.

Sam pisarz twierdzi, że znużyły go już mroczne historie z przedwojennego Wrocławia, a ponieważ zachwycił się Lwowem ( z tego miasta pochodzi też matka pisarza), postanowił przenieść akcję swoich powieści właśnie do Lwowa. Zmienia się więc miejsce akcji, ale klimat pozostaje tak samo mroczny…
Zaczyna się od mocnego uderzenia. W mieście, w którym nic już nikogo podobno nie zdziwi znaleziono ciało małego chłopczyka. Zamordowanego, ale wcześniej – okrutnie torturowanego. Jest we Lwowie człowiek zdolny znaleźć mordercę dziecka. To kolega Eberharda Mocka (bohatera wrocławskich kryminałów Krajewskiego). Równie nieprzewidywalny, wręcz nielubiany, wzbudzający strach. Uwikłany w liczne romanse z kurtyzanami i tygodniowe ciągi alkoholowe. Ale skuteczny! Komisarz Popielski, bo to on prawdopodobnie zdobędzie teraz sympatię czytelników, to facet z krwi i kości, który nie cofnie się przed niczym. Jak trzeba – zastrzeli, albo połamie palce! Ale dojdzie prawdy.
Jest jedna osoba, wobec której mięknie – półtoraroczny wnuczek Jerzyk.
I to właśnie Jerzyk znajdzie się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.
Dochodzenie do prawdy nie będzie łatwe i nie skończy się tak, jak byśmy tego chcieli. Krajewski poprowadzi nas przez mroczne zakamarki przedwojennego Lwowa, świat złodziei, morderców…Jak zawsze zadziwi znajomością topografii miasta, tym razem Lwowa, wiernością szczegółów, no i lwowskim dialektem! Czytając te powieść oddychamy klimatem przedwojennego Lwowa, czujemy jego urok, ale i ciemną stronę….
Marek Krajewski, filolog klasyczny, nie szczędzi czytelnikowi cytatów łacińskich, wyposażając swojego bohatera – komisarza Popielskiego w niesamowitą wprost ich znajomość. I jak tu nie polubić tego łysego brutala, birbanta i miłośnika łatwych kobiet, który z matematyczną precyzją przeprowadza rozmaite myślowe równania i na poczekaniu popisuje się znajomością gramatyki łacińskiej?...Ja czekam już na kolejną powieść z jego udziałem!

Marek Krajewski, Erynie, Znak, cena 32, 90 zł.

Mamy tę książkę dla internautów. Prosimy o kontakt a.jaszowska@prasa.gda.pl > z dopiskiem „Konkurs” oraz tytułem książki, nazwiskiem i adresem.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!