Gliwice: W podróż do Berlina hausbotem [ZDJĘCIA]

MAKI
Kapitan Bolesław Zjawin poprowadzi Dominikę piękną pętlą do Berlina fot. Mikołaj Suchan
Z Gliwic do Berlina - jachtem motorowym? I to wodnymi szlakami śródlądowymi? Jak najbardziej!

Już są na wodzie! W gliwickim porcie w sobotę rozpoczęła się pionierska ekspedycja siedmioosobowego jachtu motorowego (tzw. hausbota, czyli łodzi mieszkalnej), który polskimi i europejskimi rzekami popłynie w dwumiesięczny rejs do Berlina, pokonując łącznie 3500 km.

Wszystko po to, by w międzynarodowym gronie propagować polskie śródlądowe szlaki wodne i udowodnić, że także w ten sposób jesteśmy ściśle połączeni z Europą. Będzie to nie tylko rejs z przesłaniem, ale - jak zapewniają organizatorzy - z wielkimi przeżyciami dla podróżujących. Bo to w wielu krajach, jak w Holandii, we Francji, w Niemczech - wręcz sposób na życie.

To także popularny na Zachodzie sposób rodzinnego wypoczynku. Dlaczego? Bo hausboty nie wymagają uprawnień motoro-wodniackich. Po kilkugodzinnym przeszkoleniu można się wybrać w drogę. Ale nie aż tak daleką - tu prowadzi doświadczony kapitan.

W trasę wyruszyli m.in. dziennikarze z niemieckiego czasopisma żeglarskiego BOOTE i National Geographic. Oni od lat popularyzują żeglugę śródlądową i śródlądowe szlaki wodne. Załoga na różnych etapach będzie się zmieniać. Teraz płynie tam Katarzyna Kachel z Gazety Krakowskiej (dziennikarka z naszego koncernu Polskapresse), Kurt Frey, dziennikarz ze Szwajcarii oraz podróżnicy i fotoreporterzy Agnieszka i Władysław Bilińscy, a także Bartosz Białas, budowniczy jachtu. Kapitanem jest bardzo doświadczony w rejsach tego typu Bolesław Zjawin, płynie wraz z nim syn Miłosz.

Wyprawę organizuje Łukasz Krajewski, pionier i popularyzator hausbotingu w Polsce we współpracy z Magazynem BOOTE z Hamburga. Jacht, którym wypłynęła wyprawa, powstał w jego firmie. Żegluga Wiślana, firma założona przez Łukasza Krajewskiego, od kilku już lat organizuje rejsy na trasie Kraków – Warszawa – Gdańsk. Nadszedł czas na Odrę, zdaniem Śląskiego Yacht Clubu, nieźle przygotowaną do przyjęcia ruchu wodnego.

– Tak, to spore wyzwanie! Ale bez marzeń i wyzwań świat nie byłby tak
piękny, a załoga Żeglugi Wiślanej jest zawsze gotowa je podejmować i nigdy się
 nie poddaje! Po rejsie nasz jacht będzie eksponowany w Berlinie na wystawie Boot und Fun w dniach 18 do 21 listopada – mówi Łukasz Krajewski.

Jacht Vistula Cruiser 30 do Gliwic przyjechał do Gliwic prosto ze stoczni w Krośnie. To nowoczesna, wygodna jednostka. Choć wydaje się niepozorna - to jest wyposażona w miejsca do spania dla siedmiu dorosłych osób i w wygodne sanitariaty i centralne ogrzewanie. „Dominika" - bo tak nazywa się jednostka, którą płynie ekspedycja - wyruszyła w dziewiczy rejs. Później będzie pływać na polskich szlakach wodnych.

Wodniacy ze Śląskiego Yachtu Clubu zaangażowali się w akcję, podkreślając szanse na ciekawą promocję miasta za pomocą ożywienia takiej żeglugi. Wystosowali nawet list do prezydenta Gliwic, Zygmunta Frankiewicza, wskazując możliwości, jakie może otworzyć żegluga na Kanale Gliwickim.

– Jako gliwiccy żeglarze i wodniacy chcemy aby Gliwice ze swoim portem stały się istotnym i aktywnym elementem tego ruchu. Widocznym tego skutkiem jest fakt, że od tego roku Gliwice pojawiły się na mapach portów turystycznej żeglugi śródlądowej – pisze w liście do prezydenta Waldemar Puchała, komandor ŚYC. – Dobrze by było pozytywnie zaznaczyć obecność naszego miasta w tym przedsięwzięciu. Niech Neptun na gliwickim Rynku świadczy o realnym połączeniu naszego miasta z trzema morzami i oceanem.

Jak przypominają gliwiccy wodniacy, niedaleko nas, w okolicach Kędzierzyna-Koźla, rozwijają się rzeczne przystanie. Na żeglarskiej mapie ma również szansę znaleźć się Kanał Gliwicki. Kiedyś Kanał Gliwicki pełnił istotną funkcję w systemie europejskich dróg wodnych. To tą drogą z Gliwic docierał węgiel do berlińskich elektrociepłowni, zaś wyroby z Huty Gliwice trafiały na Zachód. Obecnie barki z towarem docierają tylko do Wrocławia.

– A przecież Gliwice, podobnie jak od niedawna Wrocław, a od dziesięcioleci wiele miast europejskich mogą tętnić życiem na i nad wodą - przekonują.

Zainspirowani działalnością Żeglugi Wiślanej chętnie podejmą się zorganizowania czarteru jachtów po Kanale Gliwickim. Problem w tym jednak, że potrzebują mocnego partnera. Ale - jak mówią - niewykluczone, że już niebawem będą mogli myśleć o marinie dla takich łódek.

Ekspedycja Vistula Cruiser 30 ma do pokonania wiele śluz i innych obiektów hydrotechnicznych. Jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z planem, jacht dopłynie do Wrocławia 12-13 września, do Hamburga na przełomie września i października, do Groningen 8-9 października, do Amsterdamu 13-15 października, a do Brukseli 23-24 października. Tam być może nadarzy się okazja, by przekazać prof. Jerzemu Buzkowi pozdrowienia od gliwiczan, a w szczególności od naszych żeglarzy. Pozwoli to zaakcentować różnorodność naszych powiązań z Europą – pisze w liście do prezydenta komandor Puchała.

FLESZ: Klimat nie zwariował, eksperci uspokajają

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3