I kto tu rządzi? Żenujący spektakl na sesji w Gliwicach

JH
Wojciech Baran
Wojciech Baran To nie Zygmunt Frankiewicz (z prawej) będzie reprezentował Gliwice w Związku Miast Polskich. Radni wytypowali w to miejsce przewodniczącego Zbigniewa Wygodę.
Kompromitacja, szopka, kabaret – takie głosy dało się słyszeć wśród osób przysłuchującym się ostatnim obradom gliwickich radnych. Jeszcze ostrzejsze słowa padały na samej sali sesyjnej.

Wiceprezydent Piotr Wieczorek radnym z nieformalnej koalicji PiS i PO powiedział, że popychają samorząd do dziadostwa. 
Poszło o to, kto powinien reprezentować Gliwice w Związku Miast Polskich. Prawie dwugodzinne bicie piany towarzyszyło targom odnośnie wysokości kwoty na jaką prezydent może zaciągać zobowiązania finansowe.

Pytania o to dlaczego Gliwic nie ma w największym związku samorządów, czyli Związku Miast Polskich, padały podobno od dawna. Andrzej Porowski, dyrektor ZMP poproszony o przedstawienie związku nieświadomie dolał oliwy do ognia. Stwierdził bowiem, że to inni członkowie ZMP mogą się od Gliwic uczyć, bo są one jednym z najlepiej zarządzanych miast w Polsce.

Doświadczeniami na temat zarządzania miastem z innymi samorządowcami będzie się jednak dzielić nie prezydent Zygmunt Frankiewicz. Radni PO i PiS zgłosili jednak poprawkę, że to Zbigniew Wygoda (PO), przewodniczący Rady Miasta, samorządowiec z kilkumiesięcznym stażem będzie reprezentował Gliwice w tym gremium. W ZMP tworzonym przez przedstawicieli około 300 miast, 90 proc. z przedstawicieli to właśnie prezydenci. 


– Czy pan przewodniczący podoła temu obowiązkowi? – chciał wiedzieć radny Michał Jaśniok. Potem przypomniano przewodniczącemu jego spóźnienia na obrady komisji, radny Tadeusz Olejnik powątpiewał z kolei w doświadczenie przewodniczącego.


Kolejna dyskusja, tym razem dotycząca gliwickich finansów i uchwaleniu budżetu po raz kolejny obnażyła fakt, że w radzie w obecnym składzie trudno o merytoryczną dyskusję. Niepokojąco zabrzmiały m.in. słowa skarbnika Ryszarda Reszke, że z każdym padającym na sali sesyjnej słowem miasto traci wiarygodność w oczach agencji ratingowych, oceniających zdolność kredytową.

Najgoręcej było przy punkcie pozwalającym prezydentowi zaciągać jednorazowe zobowiązania finansowe do kwoty 700 mln zł. Zaczęło się targowanie. Z ust radnego Kajetana Gorniga padła najpierw propozycja ograniczenia ich wysokości do 100 mln zł, a potem do 200 mln zł. Radni Koalicji dla Gliwic Zygmunta Frankiewicza twierdzili, że to kwoty wzięte z sufitu, bo niepoparte żadnymi analizami. 


– Konsekwencja będzie taka, że albo powstaną gigantyczne straty w zarządzaniu miastem, albo państwo będziecie się spotykali z dnia na dzień, a umowy będą podpisywane na tej sali – mówił prezydent.

Po zarządzonej przerwie – sam wnioskodawca sam się wycofał z zaproponowanej kwoty limitu. Projekt budżetu, mimo burzy jaka się nad nim przetoczyła – także został zaakceptowany. Tylko dlatego, że radni PO i PiS wstrzymali się od głosu.

Przypomnijmy, tegoroczne dochody miasta wyniosą 789 mln zł, natomiast wydatki ponad miliard.

Kiedy dostaniesz pieniądze za rozliczenie PIT? To zależy od Ciebie.

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3