Kopalniane liczenie

Joanna Heler
Na gruntach mieszkańców Paniówek stoi wał przeciwpowodziowy, choć to oni są nadal ich właścicielami
Na gruntach mieszkańców Paniówek stoi wał przeciwpowodziowy, choć to oni są nadal ich właścicielami fot. Joanna Heler.
Od trzech lat 17 mieszkańców Paniówek sądzi się z Kompanią Węglową o to, ile ta powinna zapłacić za prywatne grunty na których w 2005 roku górnicza spółka usypała wał wzdłuż Kłodnicy, mający zapobiec wylewaniu wód. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że ci którzy do sądu nie poszli, pieniądze już dostali - i to w takiej wysokości, o jaką zabiegają protestujący.

Co ciekawe, choć wał już stoi, to tereny te nadal są własnością prywatną. Spółka asekuruje się wręczając mieszkańcom pisma, że "akty notarialne zostaną podpisane niezwłocznie po zakończonych negocjacjach wykupu gruntów" oraz że "właściciel wyraża zgodę na dokonywanie trwałych zmian na udostępnionym gruncie przed notarialnym przeniesieniem prawa własności".

Mieszkańcy dziś plują sobie w brodę, że pisma w ciemno podpisali. Jak twierdzą, sądzili że mają po drugiej stronie poważnego partnera. Na taki ruch zdecydowało się wtedy 28 właścicieli pól wzdłuż lewej strony Kłodnicy.

- Wał miał być taką asekuracją na przyszłość. Zarówno radni, jak i przedstawiciele spółki przedstawiali nam sytuację tak: nie podpiszecie, to całe Paniówki wam zaleje. I kto wtedy będzie za to odpowiedzialny, jak nie wy? - przypominają prowadzone wówczas rozmowy Zygmunt Strzoda, Alojzy Widuch i Helena Hyba. - Dziś jesteśmy mądrzejsi, a wtedy czuliśmy się zastraszeni całą sytuacją.

Po półtora roku wał już był i zaczęła się wycena gruntów. Biegli na zlecenie KW oszacowali ich wartość od 1,67 do 1,82 zł za metr kw. 23 rolników nie przystało na tę propozycję i poszło do sądu. W 2008 roku zapadł pierwszy wyrok. Trzem osobom wypłacono po 7,8 zł za metr kw, a jednej nawet po 9 zł za metr kw. Ci, którzy Kompanii do sądu nie pozwali także dostali po 7,8 zł za metr kw. Chodzi o całkiem spore pieniądze. Gdyby Kompania przystała na propozycję zbuntowanych właścicieli działek, to przy przyjęciu stawki 7 zł za metr kw w grę wchodziłaby wypłacenie im od 5 do 20 tysięcy złotych.

- Te 9 złotych to zrozumiałe, bo działka była przy drodze. Sądziliśmy, że za tym pierwszym wyrokiem pójdą kolejne, przyznające nam podobne stawki, w syokości około 7 złotych. Sprawa jest dla nas tym bardziej dziwna, że grunty te leżą w jednym ciągu, nie odbiegają swą klasą, czy położeniem od innych. To po prostu jedno wielkie pole. Nic takiego się nie stało, a na dodatek według nieznanych nam powodów podzielono nas na 5 grup. Sprawę każdej z nich sąd rozpatruje osobno. Tym razem biegli znów szacują bardzo różnie wartość ziem, od 2 złotych do ponad 7 - dodaje Zygmunt Strzoda.

W podobnym tonie wypowiada się pełnomocniczka właścicieli gruntów. Elżbieta Poznańska w piśmie do dyrektora oddziału KWK Sośnica-Makoszowy Romana Waltera napisała m.in.: "Skoro Kopalnia uznała cenę w wysokości 7,829 zł za metr kw za właściwą i uzasadnioną to nie powinno być żadnych przeszkód, aby rownież ci właściciele, którzy obecnie prowadzą postępowania sądowe, otrzymali tę samą propozycję. Są to działki o takich samych cechach, a ponadto za takim załatwieniem sprawy przemawiają również względy natury społecznej, albowiem właściciele wszystkich działek stanowią jedną wspólnotę".

Rolnicy mają żal do węglowej spółki, bo czują że ta szermując bezpieczeństwem innych i wypłacając pieniądze tylko niektórym, może ich skłócić z innymi mieszkańcami.

Zbigniew Madej, rzecznik prasowy Kompanii Węglowej twardo obstaje, że po to były wyceny, by mieszkańcy mogli się z nimi zapoznać.

- A jeśli nie, to przecież o swoje mogą walczyć w sądzie, co właśnie robią. o naturalne, że gdy się chce cokolwiek kupić, to jak za najniższą cenę. A wysokość stawek to tajemnica handlowa - odpowiada Zbigniew Madej.

Mieszkańcy z niecierpliwością czekają na kolejną rozprawę, która ma się odbyć w połowie kwietnia.

Podatek cukrowy. Podreperuje budżet czy zdrowie Polaków?

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3