Międzynarodowy Festiwal Jazz w Ruinach już po raz siódmy w Gliwicach

Justyna Toros
Za nami już pierwszy weekend Festiwalu Jazz w Ruinach ale to nie znaczy, że nie warto wybrać się na przyszłe koncerty.

To już siódmy raz, kiedy nie tylko gliwicka publiczność może we wspaniałej oprawie posłuchać jazzu. Pomysł na festiwal urodził się w głowie Mirosława Rakowskiego, prezesa Śląskiego Jazz Clubu. Jest to też główny organizator imprezy.

Pozwala ona na pokazanie się artystom na scenie. Nie ma ograniczenia wiekowego, nie jest też powiedziane, że muszą być to zespoły nieznane. Jedno jest pewne, organizatorzy wybierają takie zespoły, które warto posłuchać.

Zobacz GALERIĘ ZDJĘĆ Adama Benka z Jazzu w Ruinach 2011

- Zespoły mogą się do nasz zgłaszać, ale my też szukamy tych najlepszych – mówi Daniel Ryciak ze Śląskiego Jazz Clubu. – Gatunek jazzu jest bardzo szeroki, dlatego możemy usłyszeć tu różne brzmienia.

Na rozpoczęcie festiwalu w piątek, mogliśmy posłuchać zespołu Entropy. Ta polsko-duńska ekipa fantastycznie zawładnęła sceną. Zaraz po nich wystąpili Jan Malecha Quartet z Polski.

Drugiego dnia na scenie pojawiła się Mariia Guraievska wraz ze stworzonym przez siebie zespołem. Projekt nazwała Ethno Jazz Project. Wokalista pochodzi z Ukrainy, towarzyszący jej muzycy są natomiast z Polski.

Po uroczym koncercie dla licznie zebranej publiczności zagrał Maciej Fortuna Trio. I co tu dużo mówić, Maciej Fortuna grający na trąbce po prostu porwał słuchaczy.

- Przychodzę tu posłuchać muzyki, byłam też wczoraj – mówi spotkana w sobotę Ewa Woźniak. – Fajnie, że propagują jazz. Ja osobiście tego rodzaju muzyki nie znam zbyt dobrze, festiwal pomaga mi ją poznać. Nie ukrywam, że coraz bardziej mi się podoba.

Od początku ten międzynarodowy festiwal odbywa się w Ruinach Teatru w Gliwicach. To klimatyczne miejsce sprawia, że ludzie chętniej przychodzą na występy.

Od lat organizatorzy cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem, bywały nawet momenty, kiedy nie można było wszystkich pomieścić na sali.

- W Sali mieści się 300 osób – tłumaczy Ryciak. – Bywały momenty, że pękała w szwach. Ciężko nam policzyć ile osób przychodzi. Ludzie wchodzą i wychodzą, ale taka jest też idea tego festiwalu, zupełna wolność. Bezpłatny wstęp, można wyjść a później znów tutaj wrócić.

W Jazzie w Ruinach musi być coś magicznego, nie jedna osoba raz przychodząc na festiwal, wróciła ponownie.

- To już mój trzeci festiwal – z uśmiechem, chwali się Daniel Górecki. – Czuje się tutaj taką swobodę, jest fajny klimat i ciepła atmosfera. Spotykamy się tutaj ze znajomymi, żeby razem posłuchać jazzu.

W następny piątek będzie można posłuchać dwóch niemieckich zespołów: Daniel Speer Trio oraz Theo Jorgensmann Freedom Trio. Początek o godz. 19, wstęp oczywiście bezpłatny.

Na zakończenie festiwalu usłyszymy Przemysława Strączka z Polski oraz Terivera Cheung, pochodzące z Hong Kongu a mieszkającego w USA, którzy zagrają razem na gitarach. Po nich na scenę wkroczy polsko-angielsko-francuski zespół Max Klezmer Band. Początek również o 19.

Spod Ekranu. 365 recenzja wideo

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3