Niedziela Palmowa 2020. Jak ją świętować, gdy nie ma święcenia palm? Odpowiada ks. dr Robert Chudoba

Marlena Polok-Kin
Niedziela Palmowa 2020. Jak ją obchodzić, gdy nie ma święcenia palm? Odpowiada ks. dr Robert Chudoba, dyrektor Centrum Edukacyjnego im. św. Jana Pawła II w Gliwicach.

Przed nami Niedziela Palmowa. Ta Anno Domini 2020 będzie wyjątkowa - jak całe nadchodzące Święta Wielkiej Nocy, jak cała sytuacja, w której - w trudnym czasie walki z koronawirusem - znaleźliśmy się.

Jak świętować ten bardzo ważny dzień w Liturgii Kościoła - bo to początek Wielkiego Tygodnia? Zapytaliśmy ks. dr Roberta Chudobę, dyrektora Centrum Edukacyjnego im. Jana Pawła II w Gliwicach.

Sytuacja, w jakieś się znaleźliśmy, dotyka w szczególny sposób Wspólnotę Kościoła i naszej postawy religijnej, naszej duchowości. A Człowiek jest z natury religijny: tradycja, symbolika, obyczaje, rytuały, są dla niego bardzo ważne. Liturgia jest pełna znaków, gestów, symboli, a my próbujemy w ten sposób wyrazić to, jaka jest istota duchowości i najważniejsze jądro zbawczych wydarzeń - mówi ks. Robert Chudoba.

Wszystkie inne elementy - obyczajowość, tradycja - są tylko wypełnieniem, oprawą tego, co najważniejsze.

Palma wielkanocna to przecież tylko symbol. Jeżeli dla nas istotą jest ta "palemka" - to pomyliliśmy wymowę Palmowej Niedzieli. Trudny "czas koronawirusa" pokazuje nam: musimy wybrać to, co jest najważniejsze w tej szczególnej sytuacji, w znaku tragedii i dramacie wielu rodzin.

Jeżeli zaufamy Bogu i oddajemy wszystko, co się da - oznacza, że rozumiemy duchowość. To co ją tworzy - to żywa relacja z Bogiem.

Palma wielkanocna to nie jest szamański amulet, totem - to jest znak wydarzeń historycznych i zbawczych zapisanych w Ewangelii: wjazd Jezusa do Jerozolimy, gdy ludzie wiwatowali na Jego cześć, wymachując palmami i gałązkami oliwnymi. Obwieszczając Jezusa Królem, kładli płaszcze pod jego osiołka.

Moment wjazdu do Jerozolimy to jest królowanie Jezusa, ale - przechodzi w cierpienie, bo palma także jest symbolem męczeństwa.
Tak więc palma, którą święcimy w Palmową Niedzielę, to symbol i przypomnienia tamtych wydarzeń oraz znak umocnienia wiary.

Teraz, w tej szczególnej sytuacji, jak podejść do tego praktycznie?

- Jeżeli kto palmę ma, albo ma możliwość jej zrobienia, to warto skorzystać z tego, do czego zachęcają Biskupi i kapłani: do uczestniczenia w liturgii Niedzieli Palmowej, korzystając z telewizora, komputera i internetu - a moc błogosławieństwa dotknie Was na pewno! - podkreśla ks. Robert Chudoba.

I dodaje: Nic się też złego nie wydarzy, jeśli wspomnianej palmy wielkanocnej z różnych przyczyn mieć nie będziemy.
Pamiętajmy przy tym także, że każdy ochrzczony człowiek może błogosławić i mogą to ludzie czynić nawzajem.

Celem jest więc rozpamiętywanie i uobecnianie wydarzeń historycznych i zbawczych ze względu na Miłość do osobowego Boga. Jeśli tak się dzieje to znak, że rozumiemy duchowość.
To też będzie dotyczyło Triduum Paschalnego.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Dodaj ogłoszenie