Wieczorek ma ratować Piasta

Tomasz Kuczyński
Zespół Piasta Gliwice po raz pierwszy trenował wczoraj pod okiem trenera Ryszarda Wieczorka na boisku ze sztuczną murawą przy Stadionie Śląskim.
Zespół Piasta Gliwice po raz pierwszy trenował wczoraj pod okiem trenera Ryszarda Wieczorka na boisku ze sztuczną murawą przy Stadionie Śląskim. fot. Mikołaj Suchan.
Chcę, aby w meczu z Polonią Bytom drużyna Piasta otworzyła nowy rozdział, wyrzucając z głowy myśli o jedenastu meczach z rzędu bez zwycięstwa - powiedział nowy trener gliwickich piłkarzy, Ryszard Wieczorek, który zastąpił zwolnionego Dariusza Fornalaka. Szkoleniowiec w poniedziałek pierwszy raz poprowadził trening "Piastunek" na boisku przy Stadionie Śląskim.

Wieczorek, znany u nas z Odry Wodzisław i Górnika Zabrze, pożegnał się z wodzisławskim klubem 26 września ubiegłego roku. Działacze Piasta po piątkowej porażce swej drużyny z Odrą 0:2, postanowili pożegnać się z Fornalakiem. W pogłoskach najgłośniej było o Marku Motyce, jednak postawiono na Wieczorka.

- Trzeba było jakoś zareagować, bo jedenaście spotkań bez wygranej to traumatyczne przeżycie. Dłużej nie było na co czekać - tłumaczy prezes Piasta, Józef Drabicki. - Ryszard Wieczorek od początku był pierwszy na naszej liście. Inni szkoleniowcy byli brani pod uwagę, gdyby z nim nie wypaliło.

Wraz z Fornalakiem odszedł drugi trener Józef Dankowski. Asystentem Wieczorka będzie Jan Furlepa, prowadzący GKS Jastrzębie, a pracujący już wcześniej w Piaście razem z Jackiem Zielińskim.

- Trenerem bramkarzy pozostanie Tomasz Rogala - powiedział Wieczorek, nie chcąc wczoraj zdradzać nazwiska swego asystenta. - Sprawa jest bliska finalizacji, we wtorek, najpóźniej w środę wszystko będzie wiadome.

Wspomniany Tomasz Rogala, w czasie poniedziałkowej wewnętrznej gierki stanął między słupkami, bo brakowało chorego Rafała Kwapisza. Kiedy doszło do ostrego starcia Bartosza Iwana z Rogalą, trener Wieczorek krzyknął: - "Ajwen", uważaj, nie mamy bramkarzy!

Nowy trener namawiał zawodników, aby w czasie gry jak najwięcej mówili do siebie, pokrzykiwał czasami: - Panowie, żyjemy!, a doświadczonemu Lumirowi Sedlackowi radził: - Lumir, musisz pomagać młodym...

Choć nad Piastem, zajmującym przedostatnie miejsce w tabeli zgromadziły się czarne chmury, wczoraj w czasie zajęć niebo zrobiło się bezchmurne, świeciło ostre słońce. Może to dobry omen?

- Trudno coś mówić o nowym trenerze po jednym treningu. Zarząd klubu postanowił zmienić szkoleniowca ze względu na osiągane przez nas wyniki. Zrobiono tak, a nie inaczej i... tyle - Paweł Gamla nie był skory do komentarzy, a pytany o serię meczów bez wygranej odparł: - Gdybyśmy wiedzieli skąd taka seria, to byśmy jej nie mieli, bo wcześniej wygralibyśmy mecz. Nie potrafimy się jednak przełamać i Piast jest już na spadkowym miejscu. Co należy poprawić? Skuteczność, grę w obronie... Tak można wymieniać i wymieniać, bo wiele spraw składa się na to, aby wygrać mecz.

- Zawszę dziwnie się czuje, gdy zmieniany jest trener - przyznał związany z Piastem "od zawsze" Jarosław Kaszowski. - Taka jest decyzja władz klubu i nie ma co jej komentować. Zaczynamy nowy etap, choć trzeba pamiętać o trenerze Fornalaku. On nam pomógł rok temu, gdy też trzeba było walczyć o pozostanie w ekstraklasie.

- Cieszę się, że mogłem współpracować z trenerem Fornalakiem, to była udana współpraca. Szkoda, że się tak zakończyła - dodał Gamla.

Przyjście Wieczorka do Piasta ma smaczek w postaci Sławomira Szarego, czyli zawodnika, z którym trener postanowił rozstać się w Odrze. - Każdy piłkarz ma u mnie czystą kartę, również Sławek. Było nawet widać na pierwszym treningu, jak ci, co nie grali w meczach ligowych, bardzo byli zaangażowani i chcieli się pokazać - podkreśla szkoleniowiec.

- Tamta sprawa to już historia - przekonuje obrońca, który trafił do Gliwic latem 2009 roku. - Nigdy zresztą nie mówiłem, że Ryszard Wieczorek jest słabym trenerem. Według mnie należy do czołówki polskich szkoleniowców. Z mojej strony może liczyć na pełną współpracę i zaangażowanie. Wierzę, że pomoże naszej drużynie w walce o utrzymanie. Decyzji władz klubu nie komentuję, bo to nie moja działka. A jeśli chodzi o Dariusza Fornalaka, myślę, że jest dobrym trenerem i jeszcze nie raz to udowodni.


Odczuwam pozytywny dreszczyk emocji

Z trenerem Ryszardem Wieczorkiem rozmawia Tomasz Kuczyński

Czy spodziewał się pan posady w Piaście Gliwice?
Zawsze trzeba spodziewać się pracy, gdy jest się bezrobotnym trenerem. Ja byłem bez zajęcia od pół roku i ciągnęło mnie do piłki. W sobotę skontaktowali się ze mną działacze Piasta, następnego dnia się dogadaliśmy, a już w poniedziałek poprowadziłem pierwszy trening.

Jakie wrażenia po tych pierwszych zajęciach?
Bardzo pozytywne, zresztą takie były też wcześniej, bo uważam, że ten zespół potrafi wiele, skład jest tu z sezonu na sezon coraz lepszy.

W czym jest więc problem Piasta?
Myślę, że piłkarze pogubili się w sferze mentalnej. Mieli niezłą jesień, kilka dobrych meczów, jak na przykład z Legią. Zimą doszło paru ciekawych chłopaków, czyli wiosną drużyna jest jeszcze mocniejsza. To spowodowało pewne zachłyśnięcie się i samouspokojenie w zespole, który myślał, że mecze będą się teraz same wygrywać. Moją rolą jest, aby wyrzucili z głowy myśli o jedenastu meczach bez wygranej i otworzyli z Polonią Bytom nowy rozdział.

Czeka pana jednak bardzo trudne zadanie!
Lubię takie wyzwania na krawędzi, odczuwam pozytywny dreszczyk emocji. Moje zadanie można nazwać: "Ratowanie Piasta". Jestem człowiekiem odważnym dlatego podjąłem się tej pracy. Nie przyjąłbym jej, gdybym nie wierzył w ten zespół, w to że Piast może się utrzymać w ekstraklasie. Nie da się ukryć, że mamy nóż na gardle - do końca sezonu zostały dwa miesiące i dziesięć spotkań. Mam nadzieję, że wszystko skończy się happy endem.

Z kilkoma piłkarzami z tej drużyny już pan pracował.
To fakt, pracowałem z Mariuszem Muszalikiem, Sławkiem Szarym, Mariuszem Zganiaczem. Oni wiedzą, czego oczekuję od zawodników, więc mam nadzieję, że przekażą pozostałym i szybciej dojdziemy do porozumienia z całym zespołem. Jest też paru piłkarzy, których miałem na oku, gdy trenowałem w innych klubach. To naprawdę ciekawa mieszanka.

Ze Sławomirem Szarym rozstał się pan w Odrze w nie najlepszej atmosferze...
Trudno, aby zawodnik, z którego się rezygnuje był z tego zadowolony. Wtedy wspólnie z osobami odpowiadającymi za klub, doszliśmy do wniosku, że pewien etap w tamtym środowisku kończy się dla Sławka. W pewnym momencie nie chciał się z tym pogodzić, ale takie jest życie. Dziś nie ma żadnych problemów, jeśli chodzi o naszą współpracę.

Jakie są plany na ten tydzień?
We wtorek wyjeżdżamy na krótkie zgrupowanie do Dzierżoniowa, które potrwa do czwartku. Tam chcę porozmawiać z piłkarzami, aby się otworzyli, może też podpowiedzieli, na czym polegają problemy Piasta. Postaramy się zmobilizować, aby na niedzielny mecz być... wściekłym, oczywiście w pozytywnym znaczeniu. Planujemy też przedmeczowe zgrupowanie, na nim dobierzemy odpowiednie menu, bo takie szczegóły są ważne w zawodowej piłce. Przeciw Polonii, z nową miotłą zrobimy wszystko, żeby zdobyć trzy punkty.

Ile zarabiają reprezentanci Polski ?Najwięcej Szczęsny i Lew

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3