Dworzec w Gliwicach: dwa perony są już gotowe [ZDJĘCIA]

Marlena Polok-Kin
Dworzec w Gliwicach po remoncie ma być dworcem klasy premium, jednym z szesnastu takich w kraju Lucyna Nenow / Dziennik Zachodni
Dwa perony gliwickiego dworca PKP już gotowe, lada dzień zakończy się ich zadaszanie. Ogromne, metalowe konstrukcje będą łącznie ważyły 1000 ton. Cały dworzec, w co nadal trudno uwierzyć - ma zachwycić w grudniu 2015. Byliśmy na spacerze w miejscach, których na co dzień pasażeronie nie oglądają.

Jak będzie wyglądał gliwicki dworzec po remoncie? Podczas dzisiejszego spaceru po gliwickim dworcu, na który zaprosili dziennikarzy przedstawiciele PKP S.A., zajrzeliśmy także w miejsca, w które pasażerowie, obserwujący inwestycję - wstępu nie mają.

Nowoczesny, choć zrewitalizowany w ramach istniejącego, zabytkowego budynku ma być jedną z wyjątkowych inwestycji PKP. W nowej klasyfikacji - jak mówi członek zarządu Jarosław Bator, członek Zarządu PKP S.A. - to dworzec klasy premium. Jeden z szesnastu w kraju.

O podwyższonym standardzie i wygodzie dla pasażerów, z wszelkimi udogodnieniami dla osób o ograniczonej mobilności, z wszelkimi potrzebnymi podróżnym miejscami - do wypoczynku, z dwoma poczekalniami, nowoczesną informacją i systemem BMS, monitorowany itp.

- Dworzec będzie miał trzy wejścia, zasadnicza hala dworcowa będzie po remoncie połączona z dawnym wejściem na dworzec PKS. W środku - także oszklony pasaż z lokalami i punktami usługowymi. Odtworzone wejście trzecie też będzie docelowo prowadziło do lokali usługowych - wyjaśnia Grzegorz Chmiel, dyrektor projektu PKP SA.
Wejście trzecie postanowiono odtworzyć - jak niegdyś.

Dwa perony (z czterech) już gotowe, lada dzień zakończy się ich zadaszanie. Ogromne, metalowe konstrukcje będą łącznie ważyły 1000 ton. Aby białe, stalowe dźwigary umieścić nad peronami, robiono 5,5 metrowe wykopy.

Trzeci peron, ale także cały dworzec ma zostać kompleksowo przebudowany do końca grudnia.

Konstrukcja dachu zasadniczego budynku (w dużej mierze zachowanego, ale także wzmocnionego) jest już kładziony, widoczna obecnie dachówka jest już docelowa. Mniej więcej nad dawną halą dworca PKS dach jest jednak rozebrany: będzie tam oszklona klatka schodowa i winda.

Tam - metodą nakładania dżwigiem, od góry, aby przyspieszyć inwestycję - winda zostanie umieszczona. Elewacja? Jej barwa będzie jeszcze tematem uzgodnień pomiędzy architektami i konserwatorem zabytków, ale pięknie wybarwione cegły znad wejścia zostaną na pewno zachowane.

Wykonawca i inwestor uspokajają: nie zniknie w żadnym razie mozaika w głównej hali dworcowej - zostanie pieczołowicie odtworzona i zrewitalizowana. Zostały zamówione specjalne kafle w pracowni specjalizującej się w odtwarzaniu zabytkowych wyrobów ceramicznych, by uzupełnić ubytki.

O ile, jeśli o perony chodzi - można sobie efekt finalny już nie tylko wyobrazić, skoro dwa są już praktycznie gotowe. I robią duże wrażenie. Tymczasem hala dworca już także powoli zmienia oblicze, ale na razie wyłącznie trzeba używać swoje wyobraźni. Zwłaszcza przyległych pomieszczeniach, gdzie były zaplecza kas, pomieszczenia pracowników oraz dworcowy komisariat - to dziś, dla przeciętnego odbiorcy - kompletnie rozkopana skorupa.
Budowlańcy mają czas na zakończenie prac cztery miesiące.

Obiekt jest zabytkowy, więc dyrektor projektu nie ukrywa: Trudności wiele - m.in. fakt, że zakrojone na wielką skale prace są prowadzone przy normalnie działającym ruchu podróżnych i pociągów - mówi. W takim trybie budowano zadaszenia peronów i tunele.

Jak mówi Roman Warzecha, kierownik budowy. Nie obyło się także bez niespodzianek. Podczas inwentaryzacji budynku okazało się, że dworzec nie stoi na "normalnych", jak to się spodziewano - ławie fundamentowej, ale na 80-centymetrowej betonowej płycie.

Podejrzewano nawet, że gliwicki dworzec - jako że zawsze był ważnym punktem na kolejowej mapie - wówczas Niemiec, a w dodatku, stał w mieście terenu pogranicza - mógł kryć schron. Niestety - ani schronu, ani też złotego pociągu tu nie odkryto. Natomiast budowlańcy będą musieli się uporać też i z tym zadaniem.

Zarówno inwestor (to dwie spółki Polskie Linie Kolejowe i PKP SA jednocześnie), jak i wykonawcy zapewniają, że prace idą zgodnie z harmonogramem i inwestycja zostanie zakończona pod koniec 2015 roku - projekt dofinansowany jest ze środków Unii Europejskiej. Realizacja czwartego peronu ma odbyć się w 2016 roku.

Gliwicka to jedna z trzech dużych i ważnych inwestycji PKP SA realizowanych właśnie z unijnym wsparciem - obok Szczecina i Bydgoszczy. Koszt inwestycji to ok. 156 mln złotych, ok. 83 mln zł to pieniądze unijne.

Co w Polsce drożeje najszybciej?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie